Metodologia

Termin „islamofobia” zyskuje na przestrzeni ostatnich lat coraz większe znaczenie i jest coraz częściej stosowany w odniesieniu do zjawisk odrzucania i dyskryminacji, z jakimi spotyka się populacja muzułmanów w europejskich społeczeństwach od przeszło dwóch dekad. Fenomen islamofobii nie jest nowością samą w sobie, jednak zaczął być dyskutowany szczególnie gorąco wraz z atakiem terrorystycznym z 11 września 2011 roku oraz ożywieniem dyskursu wokół sekularyzacji.

W rezultacie polityka strachu zdominowała wszelkie publiczne dyskusje, a od czasu globalnego kryzysu finansowego, zdaje się przybierać na sile. Konserwatywna polityk brytyjska, Baronessa Warsi, wypowiedziała w 2011 roku słynne słowa, iż „wrogość do islamu przekroczyła już progi salonów”. Jednak samo pojęcie „islamofobii” jest trudne do określenia. Wśród tych, którzy uważają „islamofobię” za szczególnie pomocny termin znajdują się uczeni, którzy wykorzystują go w różnych kontekstach analizy stosunków rasowych, doświadczeń klasy pracującej, postkolonializmu, intelektualnego i medialnego dyskursu, i to zarówno w odniesieniu do historii, jak i teraźniejszych wydarzeń politycznych.

W większości publikacji i wystąpień publicznych, termin „islamofobia” uważany jest za współczesny neologizm. Dla jego określenia często sięga się do 1997 roku i brytyjskiego raportu Runnymede Trust. Jednak niektórzy uczeni dopatrują się genezy tego pojęcia w historycznym, francuskim porządku imperialnym. Jedna z opinii wskazuje, iż termin ten został wykorzystany w nowoczesnym rozumieniu w języku francuskim (islamophobie) pod koniec I wojny światowej. Użyli go bowiem, w 1918 roku, w swej książce pt. Życie Mahometa – Proroka Allaha autorzy Etienne Dinet (przyjął islam w 1913 roku) oraz Sliman Ben Ibrahim, którzy następnie stosowali ten termin w swoich pracach przez kolejne dwie dekady. Stawką o jakiej tu mowa jest nie tylko wymiar chronologiczny pojęcia, ale również wymiar konceptualny. Skuteczność, bądź też nie, terminu „islamofobia” nie opiera się wyłącznie na określeniu tego, kiedy został on użyty po raz pierwszy, ale także, jak był i jak jest używany. Czy posiada zdolność analityczną i heurystyczną siłę by wyjaśnić i opisać to, czym jest. Dinet i Ibrahim użyli terminu „islamofobia” dla podkreślenia niechęci Europy wobec islamu oraz roli, jaką odegrali w jej wzniecaniu autorzy tacy jak „Gladstone, Cromer, Balfour, arcybiskup Cantenbury oraz misjonarze”. Skrytykowali, jak to sami nazwali: „pseudo-naukową islamofobię” orientalistów i „urzędniczą islamofobię” misjonarzy. Co istotne, ich książka o życiu Proroka dedykowana była „pamięci muzułmanów, którzy zginęli za Francję”. Podczas gdy zastanawiali się nad lojalnością wobec państwa francuskiego, poddali krytyce również zignorowanie przez państwo poświęceń ze strony muzułmanów oraz brak uznania prawa wszystkich Algierczyków do bycia pełnoprawnymi obywatelami. To, co Dinet i Ibrahim nazwali islamofobią, miało istotny wpływ również na czasy współczesne. Przykładowo, czy ostatnią francuską interwencję w Mali w styczniu 2013 roku, w celu „walki z terroryzmem”, można całkowicie oddzielić od islamofobii? Oczywiście, że nie. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy zdecydowano o wojskowej interwencji, prezydent Francji François Hollande zarządził, że bezpieczeństwo narodowe zostanie sprowadzone do najwyższego poziomu, co wpłynęło na poziom jego popularności.

Tabela Runnymede Trust

W raporcie wspomnianego wyżej Runnymede Trust z badań przeprowadzonych w 1996 roku znajduje się specyfikacja terminu „islamofobia”, która stała się podstawą do konstruowania wszelkich definicji, jakie pojawiły się później. Zgodnie z nią „islamofobią” powinniśmy nazywać nieuzasadnioną wrogość wobec islamu, która stanowi podstawę do strachu oraz niechęci wobec wszystkich lub większości muzułmanów. Owa „nieuzasadniona wrogość” wiąże się często z postrzeganiem muzułmanów jako religijnych fanatyków ze skłonnościami do stosowania przemocy wobec niemuzułmanów (innowierców) oraz odrzucających takie wartości, jak tolerancja, równość i demokracja. Amerykański pisarz Stephen Schwartz buduje podobną definicję (którą ugruntowały m.in. wydarzenia 11 września 2001) określając „islamofobię” jako potępienie całości „świata islamu” jako ekstremistycznego, niedostrzeganie umiarkowanej większości muzułmanów oraz uważanie islamu za „problem” świata zachodniego, który należy w jakiś sposób „rozwiązać”.

Obecną w Europie Zachodniej formę islamofobii za „religiofobię” uważa Vincent Geisser, twierdząc, iż nie da się jej sprowadzić do postaw antyarabskich, z jakimi od setek lat mieliśmy do czynienia. Jego zdaniem należy zwrócić uwagę na demonizację i strach przez islamem jako religią i na tej podstawie określać postawy mające znamiona islamofobii. Inni europejscy badacze – Brytyjczycy Malcolm Brown i Robert Miles, zauważyli niezwykle ich zdaniem istotną cechę przekonań związanych z islamofobią, którą jest łączenie w jedno narodowości w znaczeniu etnicznym (arabskie pochodzenie), religii (islam), oraz polityki (terroryzm, ekstremizm). Ten dziwny twór wyróżnia islamofobię, gdyż nie ma innej religii, którą stale łączy się z terroryzmem czy też fundamentalizmem. Edward Said, twórca głośnej książki Orientalizm, zwraca zaś uwagę, że islamofobia stanowi część większego procesu mającego miejsce na Zachodzie, jakim jest dyskryminacja ludzi pochodzenia semickiego (czyli wszelkich „ludów wschodu”).

Ogólność powyższych definicji niepokoiła wielu badaczy zajmujących się tymi zagadnieniami. Jose P. Zuquete zwraca uwagę na bardzo ważny fakt, iż termin „islamofobia” często bywa używany by określić ogromny zakres działań, postaw oraz przekonań związanych z muzułmanami i samym islamem, a przez to jego faktyczne znaczenie zostaje rozmyte (lub może nigdy nie było ścisłe) i dlatego powinnyśmy z niego zrezygnować. W zamian proponuje, byśmy używali określenia „antymuzułmański”, które jego zdaniem lepiej opisuje charakter praktyk dyskryminacyjnych, gdyż odnosi się do ludzi, których te praktyki dotyczą, a nie do sporów teologów na temat wartości samej religii, które powinny być określane innym terminem.

Islamofobia - podsumowaniePojemność pojęcia „islamofobia”, a także używanie go przez najprzeróżniejsze polityczne, społeczne czy też religijne grupy, niekoniecznie w celu zwrócenia uwagi na faktyczną dyskryminację, stały się głównymi przyczynami krytycznego podejścia do funkcjonującej definicji islamofobii. Co więcej, stały się podstawą do krytyki nawet samej koncepcji, na której ów termin został ufundowany. Cechą wspólną większości krytycznych opinii na temat obecnego podejścia do islamofobii jest zwracanie uwagi na różnice pomiędzy krytyką islamu jako religii, krytyką radykalnych postaw związanych z islamem, dyskryminacją muzułmanów, obawą przed muzułmanami, czy też obawą przed islamem, które często otrzymują jednakową etykietę islamofobii. W tym duchu wypowiada się Daniel Pipes, który uważa, że pojęcie „islamofobii” zakrywa ważne rozróżnienie na nieuzasadniony strach przed islamem, jako religią, oraz strach przed radykalnym islamem (jego zdaniem uzasadniony). Na nieodróżnianie dyskryminacji muzułmanów od krytyki islamu zwraca z kolei uwagę Kenan Malik, utrzymując, iż używanie w publicznym dyskursie pojęcia „islamofobii” jest często stosowane, by uciszać wszelką krytykę, ale przede wszystkim głosy umiarkowanej większości muzułmańskiej sprzeciwiające się chociażby wykorzystywaniu islamu do celów politycznych i propagandowych. Jednakże najjaskrawszym przykładem krytycznego podejścia do kwestii islamofobii jest manifest wydany w związku z publikacją „karykatur Mahometa” w jednej z duńskich gazet. W dokumencie tym, podpisanym m.in. przez Salmana Rushdiego, sygnatariusze sprzeciwiali się wyrzeczeniu się prawa do krytycznego podejścia w obawie przez naznaczeniem ich mianem „islamofobów”, samą islamofobię zaś uznając za błędną koncepcję mylącą krytykę islamu ze stygmatyzacją tych, którzy są jego wyznawcami. Jednakże nawet w tym najbardziej radykalnym przeciwstawieniu się popularnemu pojmowaniu „islamofobii” nie zaprzeczano istnieniu dyskryminacji muzułmanów.