Dnia 6 stycznia miał miejsce atak na meczet Dżumaja w Płowdiw – jedną z najbardziej zabytkowych budowli tego rodzaju w Bułgarii i jedną z najstarszych świątyń muzułmańskich na Bałkanach.

Mężczyzna w wieku 31 lat (który został później aresztowany przez policję) rzucił pojemniki z łatwopalnym płynem w okna meczetu. Pożar, który powstał w wyniku ataku, został na szczęście szybko ugaszony przez pracownika ochrony budynku. Przestępca została złapany na stacji benzynowej, gdzie miał kraść benzynę, przygotowując się do kolejnego zamachu na ten sam obiekt.

Meczet został objęty specjalną ochroną w lutym ubiegłego roku, kiedy to doszło do jego zniszczenia podczas antymuzułmańskiego marszu – tłum wybił szyby i zdemolował pomieszczenia.

W ponad 7-milionowej Bułgarii muzułmanie stanowią ok. 10% populacji. Nastroje antymuzułmańskie wzrastają w tym kraju. Przedstawiciele lokalnych ugrupowań skrajnie prawicowych i „eurosceptycznych” wzięli m.in. udział w kongresie francuskiej neofaszystowskiej partii Front Narodowy, który odbył się w Lyonie pod koniec listopada ubiegłego roku. Organizacje broniące praw człowieka od wielu lat informują o mających tam miejsce, niesłabnących atakach o podłożu antysemickim i islamofobicznym (w imię haseł mówiących o „zarazie neo-ottomańskiej” i straszących Europejczyków zalewem uchodźców).

Źródło: sofiaglobe.com