Według sondażu opublikowanego przez Arabskie Centrum Badań i Studiów nad Polityką w Doha poparcie dla „Państwa Islamskiego” w siedmiu badanych państwach arabskich nie przekracza 15%. Między społeczeństwami tych krajów nie ma poważniejszych różnic, jeśli chodzi o ocenę działalności tej organizacji. Zdecydowanie negatywnie o ISIS wypowiada się od 80 do 90% populacji.

Jedynym wyjątkiem jest Palestyna, gdzie odnotowano największą liczbę głosów „względnie negatywnych” (36% wobec takiej samej liczby opinii zdecydowanie negatywnych), ale nawet tam pozytywny sąd na ten temat podziela jedynie 4% badanych (podobnie jak w pozostałych państwach arabskich objętych tym badaniem). Jednocześnie zdecydowana większość pytanych wyraża swoje poparcie dla ataków lotniczych prowadzonych od paru miesięcy przeciwko ISIS – średnio 59% (najwięcej zwolenników tej operacji jest w Libanie i Iraku, najmniej – w Arabii Saudyjskiej).

Wyniki te stanowią kolejne zaprzeczenie argumentacji antymuzułmańskich bigotów utożsamiających islam jako taki ze „skrajnym islamem”, czyli – przez wnioskowanie – również z ISIS. Podważają one również bardziej „wyważony”, częściej obecny w mediach głównego nurtu przekaz o rzekomym ogromnym poparciu dla „Państwa Islamskiego”, szczególnie w świecie arabskim. Staje się to tym bardziej wyraźne, gdy weźmie się pod uwagę kolejny wniosek z badań Centrum w Doha – tylko 13% z tych, którzy akceptują działalność ISIS czynią tak z powodów religijnych (ze względu na rzekomą wierność tej organizacji dla zasad islamu). Poparcie to ma najczęściej charakter polityczny.

Źródło: english.dohainstitute.org