Kolejnego aktu pogardy i nienawiści w imię walki z „islamizacją Europy” dokonano w Wiedniu. W dzień Bożego Narodzenia na drzwiach meczetu Kocatepe w 21. dzielnicy ktoś zawiesił świńską głowę oraz fragmenty wnętrzności wieprzowych.

Zarówno imam meczetu, jak i przewodniczący Unii Turecko-Muzułmańskiej w Wiedniu potępili ten atak, uznając go za coś niedopuszczalnego oraz za agresję nie tylko wobec wspólnoty muzułmanów, ale całej ludzkości. Jest to kolejny w kończącym się roku, podobny zamach z nienawiści na wyznawców islamu w Austrii. Wcześniej, w październiku, obiektem wandalizmu stała się m.in. szkoła edukacji religijnej Imam Hatip (dla „europejskich patriotów” to zapewne wylęgarnia fanatyzmu). Głowa świni zawisła również w sierpniu na ogrodzeniu placu budowy nowej muzułmańskiej placówki edukacyjnej.

W przypadku tego przestępstwa policja ma ograniczone możliwości działania, ponieważ nie dokonano żadnych zniszczeń. Zarzuty trudno będzie postawić nawet w sytuacji, gdy ktoś przyzna się do popełnienia tego czynu. Muzułmanie mogą jedynie wystąpić do sądu w ramach postępowania cywilnego.

Budowana szkoła nie podoba się austriackim „islamosceptykom”. Nawet minister ds. zagranicznych i integracji europejskiej, Sebastian Kurz, nazwał projekt jej budowy „kompletnie złym podejściem”.

Obiekty należące do wspólnoty wyznawców islamu oraz muzułmanie w Austrii są regularnie atakowani. Przykładowo, na meczecie Eyüp Sultan w Telfs często pojawiają nienawistne „graffiti”. Niedawno starsza muzułmanka została brutalnie zaatakowana w banku. We wrześniu ubiegłego roku inna kobieta padła ofiarą podobnej agresji w pociągu – napastniczce nie spodobało się to, że poszkodowana miała na głowie chustę. Z tego samego powodu do napaści na dwie starsze muzułmanki doszło w sierpniu na wiedeńskiej Favoritenstraße. Policja przez parę dni odmawiała przyjęcia zgłoszenia w tej sprawie.

Podobnie jak w innych państwach Europy właściwa reakcja na podobne sytuacje i przeciwdziałanie im są utrudnione z powodu braku zadowalających metod i procedur, nawet ze strony organizacji, które powinny być tym najbardziej zainteresowane. Rzeczniczka austriackiego Religijnego Stowarzyszenia Wspólnoty Muzułmańskiej, Carla Amina Baghajati przyznała, że instytucja ta zaczyna dopiero dokumentowanie przypadków antymuzułmańskiej nienawiści.

Źródło: www.thelocal.at