Marcel Mortreau, burmistrz Sargé-lès-Le Mans, miasta w południowo-zachodniej Francji, postanowił wprowadzić w życie „zasadę neutralności republikańskiej”, w wyniku której dzieci w stołówce lokalnej szkoły mogą „jeść wieprzowinę lub nic”. Ogłosił tym samym realizację wartości sekularystycznych.

Tę samą „oświeconą” strategię obrał wcześniej Eric Le Moal, dyrektor szkoły publicznej Lézignan-Corbières w departamencie Aude (Langwedocja-Roussillon). Wyrażając podziw dla decyzji burmistrza Mortreau, stwierdził, że „przyczyną otwarcia stołówek szkolnych nie było zaangażowanie polityczne, religijne, filozoficzne czy kulturowe”. Rodzice młodych muzułmanów wyrażają swój sprzeciw, uznając nowe regulacje za dyskryminację. Nie rozumieją, w jaki sposób mają tłumaczyć dzieciom, że w dni, gdy na obiad serwowana będzie wieprzowina, będą oni musieli zadowolić się skromniejszym posiłkiem (dla żadnego menu nie są przywidziane substytuty). Na całe szczęście „świeccy republikanie” mają dla nich rozwiązanie: „jeśli nie podoba się wam nasze rozwiązanie, zabierzcie swoje dzieci do domu” – to odpowiedź, którą usłyszała matka jednego z uczniów.

Źródło: http://rt.com/