W czwartkową noc, 15 grudnia, w Dreźnie odbyła się największa jak do tej pory demonstracja rosnącego w siłę skrajnie prawicowego ruchu Pegida (niem. Patriotische Europäer Gegen die Islamisierung des Abendlandes – Europejscy Patrioci Przeciwko Islamizacji Zachodu). Organizacja, której przewodniczy Lutz Bachmann, głośny lokalny działacz polityczny, rozpoczęła zwoływanie „poniedziałkowych marszy” w październiku bieżącego roku. Początkowo uczestniczyła w nich garstka antymuzumańskich fanatyków. W ubiegłym tygodniu przybyło ok. 7,5 tys. osób.

Liczba ta skłoniła wielu międzynarodowych komentatorów do zadania pytania o to, czy w mieście, które – jak niewiele innych – doświadczyło wielu dramatów w przeszłości, nie zaczyna powtarzać się smutna historia ksenofobicznej obsesji. Tym razem stawiło się ok. 15 tys. protestujących. W demonstracji uczestniczyli nie tylko zadeklarowani neonaziści z ogolonymi głowami i inni ekstremiści czy stadionowi chuligani. Właściwie grupy te były niezauważalne. Ginęły w tłumie zwykłych obywateli, zatroskanych swoją sytuacją ekonomiczną i społeczną. To do nich trafił propagandowy, silnie manipulacyjny, sugestywny przekaz antyimigrancki i „antyazylancki” wymierzony w „projekt islamizacji Europy”. Wydaje się, że trafia on na podatny grunt w społeczeństwie wschodnich Niemiec. Nieprzypadkowo organizatorzy i liderzy marszu nawiązują do przeszłości sprzed 25 lat. Również na odbywających się wówczas „poniedziałkowych marszach” – w których wyniku obalono Berliński Mur – wznoszono okrzyki „jesteśmy narodem” („Wir sind das Volk”), wiodące także podczas demonstracji Pegidy. Tym razem próbuje się wzmóc falę islamofobii, bazując na resentymentach wobec niedokończonego procesu modernizacji wschodnich landów, które od zachodniej części kraju wciąż dzieli głęboka przepaść. Czyżby wewnętrzne problemy gospodarcze miały ponownie zostać „rozwiązane” przez wskazanie oczywistego obcego, zewnętrznego kozła ofiarnego, którego należy zidentyfikować, napiętnować jako przestępcę i postarać się zlikwidować, „oczyszczając” w ten sposób społeczeństwo?

Źródło: www.theguardian.com, www.nytimes.com